Gandalf w Koninie (?!)

Później ludzie mówili, że ten dzień był wyjątkowo ciepły i słoneczny jak na początek marca. Mogli nie wiedzieć, że tego dnia w Koninie działy się rzeczy niezwykle…

Cała historia zaczęła się tak, jak zwykle zaczynają się tego typu historie. W dzień urodzin. A Gandalf Szary wiedział jaka siła drzemie w człowieku w rocznicę jego przyjścia na świat. Dlatego poprosił o pomoc Edytę. Ta odpowiedziała na jego prośbę i pomogła mu odnaleźć dziewięć magicznych pierścieni. Starożytne elfickie, krasnoludzkie i ludzkie zaklęcia nie były dla Edyty przeszkodą.

Czy się udało? No cóż… skoro środkowa Polska nie przypomina 200 km krateru – możemy założyć, że tak. Wspólnymi siłami Edyta i Gandalf uratowali niczego niepodejrzewających mieszkańców Konina przed Mrokiem i wiecznym potępieniem. A późniejszym harcom i radości nie było końca :)


I już bardziej po ludzku, niż po halflingowemu (w języków niziołków, hobbitów). W pierwsze dni marca mieliśmy przyjemność zorganizować nietypowe urodziny dla pewnej uroczej damy, fanki władcy pierścieni :). Mamy dla Was kilka zdjęć z backstage’u.


via GIPHY